ZAANGAŻUJ CIAŁO – UWOLNIJ UMYSŁ (…)

Nastała wszechobecna moda na bieganie. Co rusz ktoś z moich znajomych chwali się, że zaczął biegac. Spacerowo wracając z pracy mijam znaczną ilośc „wieczornych” biegaczy. Piękne to. I jakże potrzebne ! To, że akurat bieganie znalazło się „na tapecie” jest moim zdaniem kwestią przypadku. Bardziej interesującą kwestią jest, dlaczego biegają ? Co im to daje ? I dlaczego, jak raz zaczną, nie potrafią przestac…

Żeby nie było, że uczepiłam się biegania,pozwolę sobie nadmienic o dosyć odrębnej formie ruchowej jaką jest joga. Ta również w ostatnich latach zaskarbiła sobie sporą rzeszę wielbicieli, która systematycznie się powiększa. Co łączy jogę z bieganiem ? I czy w ogóle ? A może dorzucic do tego jeszcze wielki boom na taniec ? Powstające tu i ówdzie szkoły tańca oferujące w swoim zakresie nieograniczone style i formy pracy z ciałem przy muzyce. Jakie dostrzegam wśród wyżej wymienionych opcji zależności?

Chodzi o RUCH. O jego lecznicze, z lekką nieśmiałością zaryzykuję stwierdzenie „terapeutyczne” oddziaływanie na organizm ludzki. I nie tylko na poziomie fizycznym, co oczywiście jest niezaprzeczalną kwestią, ale zwracam uwagę przede wszystkim na poziom umysłowy. Ciało i umysł, jako całośc wpływają na siebie wzajemnie, czy tego jesteśmy świadomi, czy nie. Cała przygoda zaczyna się w momencie, kiedy właściwie zatraceniu ulega granica tego, które z nich w danym momencie „bierze górę”. Oczywiste jest, żeby aby zacząc się ruszac potrzebny jest impuls z mózgu do danej kończyny, lub do grupy mięśniowej, ponieważ każda czynnośc ma swój cel. Nazywając zagadnienie inaczej , cel ruchu jest także motywacją do jego podjęcia. Więc załóżmy, że to umysł zapoczątkowuje ruch a ciało za nim podąża. A co jeśli ruch wyzwala w naszym organizmie takie reakcje, które powodują , że tworzą się nowe „wzorce” ruchowe, które przechodzą w nawyki ruchowe …? Czy nawyk można zaliczyc do przyzwyczajenia ? A czy przyzwyczajenie może stac się…nałogiem ? I co w takiej sytuacji inicjuje naszą aktywnośc – ciało czy umysł ?

Przyznaję, że to dosyć filozoficzne podejście do tematu. Ale uważam, że właśnie w tym tkwi cała magia zbawiennego wpływu aktywności fizycznej na nasz organizm na wszystkich jego poziomach.

Warto zwrócic uwagę na kilka kwestii , o które powinniśmy zadbac tworząc nasz nowy, zdrowy nawyk :

  • CZAS – aby umysł mógł się „wyłączyc” i skupic na wykonywanej formie treningowej , powinniśmy dac sobie trochę czasu. Ciężko będzie nam podczas 10 minutowego spaceru z psem skupic się w sobie i pozwolic ciału na pełne zaanagażowanie.
  • OKOLICZNOŚCI ZEWNĘTRZNE – wbrew obecnie panującej modzie na bieganie ze słuchawkami na uszach czy też oglądając tv na stacjonarnym urządzeniu, uważam , że powinniśmy skupiac się na tym, co robimy, czyli poświęcic 100 %uwagę swojemu ciału podczas treningu . Warto wcześniej załatwic wszystkie ważne sprawy, aby nie ściskac telefonu pod pachą, ani nie myślec cały czas o tym co jeszcze musimy kupic albo ugotowac

  • ODDECH – regularny, pogłębiony oddech pozwala nam dużo szybciej skupic się na doznaniach płynących z ciała. Jednocześnie zwiększa naszą uważnośc i uspokaja. Od strony fizycznej usprawnia przepływ natlenowanej krwi do mózgu i do mięśni , która sprzyja oczyszczaniu organizmu z toksyn, oraz wydłuża fazę wdechu i wydechu, co przyśpiesza wejście mózgu w stan relaksu.

  • PRZYJEMNOŚC – kiedy dana aktywnośc sprawia nam radośc, dużo szybciej osiągniemy podczas niej stan skupienia i odprężenia umysłowego. Chodzi o ten moment zatracenia poczucia czasu np. tańcząc do ulubionej muzyki, lub spacerując ulubionymi trasami. Nie oznacza to wcale, że ruch ma być lekki i nie stanowic dla nas wyzwania, im głębszą i bardziej świadomą pracę wykonamy na poziomie ciała, tym większe korzyści wyciągnie z tego nasza „głowa” .

Tak naprawdę każdy ruch może stac się formą aktywnej medytacji. Nawet odkurzanie dywanów, czy mycie auta. To kwestia uważności oraz zaangażowania w daną czynnośc. Żyjemy w czasach dosyć mocnego przeciążenia umysłowego, z racji wysokiego stopnia zautomatyzowania urządzeń dnia codziennego, z którymi przychodzi nam się zmierzyc. Zadbajmy o to, aby nasza sfera ruchowa nie wpadła również w ten automatyzm i była dla nas zawsze formą odskoczni oraz źródłem odświeżenia i zaskoczenia bogactwem niesionych doznań.

 

Zdjęcie Photos by Sabka.pl Sabina Kowalówka & Słoneko Dorota Ankudowicz Photography

Napisz odpowiedź lub komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.