Dążąc do równowagi życiowej, czyli co nieco o dualiźmie.

Dla mnie pojęcie dualizmu jest stosunkowo nowe, ale każdego dnia pozwala mi lepiej zrozumiec siebie samą, otaczający mnie świat i ludzi.

To prawo tzw. uniwersalne, któremu podlegamy wszyscy, będąc Ziemianami ( chociaż pewnie zdarza się nam miec wątpliwości, czy faktycznie z tej planety pochodzimy ). Dualizm oznacza fakt, iż Ziemia, będąc magnesem posiada dwa bieguny „plus” i „minus”. W związku z tym, wszelkie dziedziny życia na Ziemi przebiegają w zgodzie z przepływem energetycznym pomiędzy tymi dwoma biegunami. Tak mówi fizyka. Matematyka wspomina coś o sinusoidzie. Chińczycy nazywają to Tao, czyli energie Jing i Jang, które się wzajemnie uzupełniają. Bez względu na to, która teoria jest nam najbardziej bliska, warto się zagadnieniu przyjrzec, oraz zacząc w zgodzie z nim funkcjonowac.

Weźmy kwestie treningu. Trenując ciągle jedną formę, wcześniej , czy później doprowadzimy do zjawiska „przetrenowania”, czyli przebodźcowania organizmu. Przedawkowanym bodźcem może byc nadmiar cwiczeń w stosunku do odpoczynku, może byc przeciążana określona grupa mięśniowa, lub łańcuch biokinematyczny a zaniedbywane pozostałe części ciała. Trening tylko siłowy, nie uzupełniany o trening „cardio”, trening mięśni głębokich, tudzież stretching, doprowadza mięśnie do przykurczów oraz zaburza ich właściwe funkcjonowanie. Podobnie rzecz ma się z ilością treningów, nadmiarem kosztem zaniedbania odnowy biologicznej, co grozi kontuzją, lub w najlepszym wypadku zwyrodnieniem (…) Nie wspominam już nawet o bezruchu, lub „ruchu” ograniczonym do przejścia z domu do samochodu, z samochodu do pracy, i odwrotnie dwa razy dziennie 😉 Dbajmy o to, aby nasza aktywnośc fizyczna była wszechstronna, ogólnorozwojowa, oraz zmienna i połączona z odpowiednią porcją świadomości tego, co robimy.

W kwestii odżywiania rzecz ma się bardzo podobnie. Osobiście nie znam nikogo, kto będąc na jednostajnej diecie, osiągnąłby pożądany stan zdrowia. Dbając o harmonię w naszym codziennym jadłospisie powinniśmy uwzględniac porę roku, porę dnia, bogactwo dostępnych nam smaków oraz składników. Idąc dalej, ograniczając coraz bardziej rodzaj lub ilośc spożywanych produktów, dbajmy o wprowadzanie nowych. Ciało intuicyjnie domaga się określonych rzeczy i eliminując całkiem coś, co bardzo lubimy, w chwili słabości w 100 % „uzupełnimy” sobie braki zafundowane na własne życzenie. Niestety, przeważnie wiąże się to ze zdecydowanym zaburzeniem równowagi, do której dażyliśmy, tłumacząc się przed samym sobą ” bo tak dawno nie jadłem ” !

W życiu wszystko jest dualne. Uświadamiając sobie ten fakt, możemy zupełnie spokojnie zburzyc mit o dążeniu do wyimaginowanej perfekcji, kiedy wszystko będzie dobrze, tak jak sobie to wymyśliliśmy, osiągniemy stabilizację i… Do czego wówczas będziemy dążyc ? Minusy w życiu, paradoksalnie mają sporo plusów 🙂 Pozwalają nam docenic pewne rzeczy, zwracają nam uwagę, na coś, na co w pędzie dążenia do najlepszego nie mieliśmy czasu. Bogate życie wiąże się z mnogością doświadczeń, również tych mniej pozytywnych. ” Mistrzami są nie Ci, którzy nie popełnili porażek, lecz Ci, którzy z każdej wyciągnęli wnioski i robili swoje dalej.” Czasem odpuszczenie jest najlepszą drogą do zwycięstwa. Odpuszczając rozluźniamy przepływ energii, dajmy się zaskoczyc, co nam tym razem przyniesie (…)

rownowaga

 

 

 

 

 

 

 

 

Napisz odpowiedź lub komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.